Zanim zacząłem zajmować się muzyką amatorsko planowałem być zawodowym muzykiem.
Nie wyszło, a z perspektywy wielu lat zastanawiam się co by było gdybym jednak postawił wszystko na jedną kartę? Czy byłbym w stanie osiągnąć jakiś sukces? Przeżyć z grania?
Nie wiem i pewnie nigdy nie dowiem się.
W pewnym momencie swojej drogi muzycznej postanowiłem "porzucić" obój, który przez wiele lat był moim instrumentem nr 1. Wyjątkowy i piękny instrument, ale jak mówi prof. Krupa wyjątkowo kapryśny i trudny w opanowaniu. Być może dlatego przejście na saksofon okazało się zupełnie bezproblemowe?
Po wielu latach przerwy postanowiłem wrócić do oboju. Już nawet kupiłem instrument, ale niestety wymaga serwisu i pewnie to trochę potrwa. Jeśli uda mi się coś zagrać to z pewnością pochwalę się.
Już nawet wiem jaki utwór chciałbym zagrać:
Piękne wykonanie "Gabriel's Oboe" Enio Morricone z filmu "Misja".
Gdzieś na moim kanale jest moje opracowanie na saksofon altowy i trąbkę, ale to już nie to co oryginał...
Wracając do oboju - gorąco zachęcam do posłuchania wywiadu z wybitnym oboistą, prof. Arkadiuszem Krupą, który bardzo pięknie opowiada o muzyce i tym pięknym instrumencie.
Dla mnie to sentymentalna podróż w przeszłość, bo jak się okazuje mieliśmy tego samego nauczyciela.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz